Polityczce towarzyszyli minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz zastępczyni Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Magda Gosk.
Pierwsza hipoteza to potencjalne przedostanie się substancji toksycznej, czy to w wyniku działalności przedsiębiorstw funkcjonujących nad Odrą, czy też nielegalnych zrzutów do rzeki
- wyjaśniła minister Anna Moskwa. - Główny Inspektorat Ochrony Środowiska przeanalizował próbki, żadna nie wykazała obecności żadnych substancji toksycznych - zaznaczyła jednak polityczka.
Druga hipoteza zakłada, że przyczyny były naturalne: wysoka temperatura, niski stan wody i wzrost stężeń zanieczyszczeń. "GIOŚ bada wszystkie uwarunkowania, które potwierdzają wysokie zasolenie i wysoką temperaturę" - zaznaczyła minister cytowana przez PAP.