Liderzy G7 wywierają presję na Putina. Będą nowe sankcje?
Podczas szczytu we Francji, który zgromadził najważniejszych decydentów politycznych, podkreślono, że wsparcie dla Ukrainy jest niezachwiane, a działania Rosji są nie do zaakceptowania.
„My, przywódcy G7 jesteśmy zjednoczeni w naszym niezachwianym poparciu dla Ukrainy w obronie jej wolności, suwerenności i integralności terytorialnej. Potwierdzamy naszą solidarność z mieszkańcami Ukrainy, którzy cierpią z powodu ataków na infrastrukturę krytyczną i dziedzictwo kulturowe" - głosi oświadczenie.
Celem liderów G7 jest „zwiększenie presji na gospodarkę rosyjską” w odpowiedzi na trwający konflikt. Nowe sankcje, zapowiedziane przez G7, mają być znacznie surowsze niż dotychczasowe i obejmą kluczowe sektory energetyczne.
„Wzmocnimy nasze sankcje przeciwko Rosji, w tym sankcje na sektory ropy i gazu” – zapowiedzieli przywódcy G7 w oficjalnym oświadczeniu. Może to oznaczać między innymi poszukiwanie alternatywnych dostawców energii dla Europy. Konsekwencje tych decyzji mogą być odczuwalne na całym świecie, wpływając na ceny paliw i ogólną stabilność ekonomiczną.
Zgodnie z informacjami dziennika "Le Monde" cytowanymi przez PAP, przyjęcie deklaracji odbyło się po spotkaniu Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Stany Zjednoczone zaakceptowały oświadczenie w sprawie Ukrainy we wtorek wieczorem.
G7 o porozumieniu USA-Iran
W osobnym oświadczeniu, które zaskoczyło wielu obserwatorów, przywódcy G7 poinformowali również, że z zadowoleniem przyjmują porozumienie pomiędzy USA i Iranem i są gotowi przyczynić się do jego wdrożenia. Chociaż szczegóły tego porozumienia nie zostały ujawnione w komunikacie G7, sama wzmianka o nim wskazuje na szerszy kontekst dyplomatycznych działań.