Czy Putin szykuje prowokację na Zachodzie? Szef MSZ ostrzega przed atakiem „ukraińskimi dronami”
Szef polskiej dyplomacji nie tylko wskazał na ogólne zagrożenie, ale również na konkretne sygnały płynące z Kremla. Radosław Sikorski przypomniał słowa Władimira Putina, które padły około miesiąc temu. „Putin powiedział nawet coś takiego mniej więcej miesiąc temu. Stwierdził: jeśli zostaniemy zaatakowani przez państwo NATO, odpowiemy. Dlatego podejrzewamy, że planuje przygotować ukraińskie drony i wykorzystać je do ataku na państwo NATO albo Rosję, a następnie odpowiedzieć na taki atak. To jest rodzaj działania, które może planować, ponieważ jest zdesperowany i przegrywa” – przekonywał Sikorski, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Taka strategia, znana jako operacja pod fałszywą flagą, ma na celu stworzenie pretekstu do agresji poprzez upozorowanie ataku, za który odpowiedzialność zostanie przypisana innej stronie.
Wicepremier Sikorski zwrócił również uwagę na trwającą od dekady rosyjską wojnę hybrydową przeciwko Zachodowi. Podkreślił, że Rosja każdego dnia prowadzi cyberataki oraz aktywnie ingeruje w procesy polityczne w innych krajach, wspierając skrajną lewicę i prawicę podczas wyborów. Te działania mają na celu destabilizację wewnętrzną państw zachodnich i podważenie ich jedności.
Radosław Sikorski o wsparciu dla Ukrainy i relacjach z sąsiadami: Niemcy i Ukraina to sojusznicy
W kontekście wojny w Ukrainie i wsparcia międzynarodowego, Radosław Sikorski poruszył również kwestię stosunków Polski z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz innymi sąsiadami. Zaznaczył, że „jeśli chodzi o sąsiadów takich jak Niemcy czy Ukraina, mamy za sobą kwestie z przeszłości”. Dodał jednak, że „ważniejsze jest to, by je przezwyciężyć i wspólnie budować lepszą przyszłość”. Polska dąży do wzmocnienia więzi z Ukrainą, uznając jej rolę w obronie całej Europy. „Dziś jesteśmy sojusznikami Niemiec i chcemy być także sojusznikami Ukrainy, ponieważ broni ona nie tylko samej siebie. Gdyby Putinowi udało się podbić Ukrainę, cała Europa znalazłaby się w poważnych tarapatach” – podkreślił szef MSZ.
Wicepremier odniósł się także do kwestii pomocy dla Ukrainy, zwłaszcza w kontekście wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych. Wyraził nadzieję na uchwalenie ustawy autorstwa zmarłego senatora USA Lindseya Grahama, która miała utworzyć nowy fundusz na pomoc dla Kijowa. Sikorski zaznaczył, że to Europa w dużej mierze finansuje funkcjonowanie państwa ukraińskiego od półtora roku, pokrywając m.in. wypłaty emerytur, wynagrodzeń dla urzędników i inne bieżące wydatki. „Stany Zjednoczone nie finansują tego rodzaju kosztów. Kupujemy (też) od USA pewien sprzęt wojskowy” – wymieniał Sikorski. „Senator Graham chciał jednak udzielić większej pomocy i mam nadzieję, że pamięć o nim zostanie uszanowana i ta ustawa zostanie uchwalona” – oświadczył wicepremier.