Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego był w piątek, 1 października gościem "Sedna Sprawy" w Radiu Plus. W rozmowie z Jackiem Prusinowskim szef BBN oceniał wczorajszą burzliwą debatę w sejmie dotyczącą przedłużenia stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej o kolejne 60 dni. Jednocześnie zapewniał, że nie ma obecnie konieczności zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- To jest organ doradczy prezydenta i prezydent zwołuje radę, gdy tego potrzebuje, a nie na żądanie opozycji - mówił Paweł Soloch.
- Łukaszenka chce destabilizować kraje Unii Europejskiej. To jest metoda: działamy i zobaczymy, co z tego wyniknie (...) Cel jest w pewnym sensie osiągany. Stanowisko UE jest na szczęście jednoznaczne, ale patrząc na nocne obrady sejmu można powiedzieć, ze destabilizacja wewnątrz kraju się udaje - powiedział szef BBN.
Soloch był pytany o to, czy normalne jest to, że na granicę wywożone są także dzieci?
- Z informacji MSWiA wynika, że zastosowano dopuszczalne przez prawo procedury. Procedury dotyczą wszystkich nielegalnych imigrantów, jeżeli nastąpiło złamanie prawa powinno być to weryfikowane - odpowiadał Soloch.
Cała rozmowa do zobaczenia i posłuchania poniżej.