Inwestycje w sztuczną inteligencję powodują wzrost cen energii elektrycznej
Masowe inwestycje w centra danych obsługujące sztuczną inteligencję stają się nowym czynnikiem napędzającym inflację w USA – ocenia agencja AP. Ekonomiści wskazują, że rosnące ceny półprzewodników, pamięci komputerowych i energii elektrycznej przekładają się już na droższą elektronikę, a presja cenowa może utrzymać się co najmniej do końca roku. Analitycy podkreślają, że skala tych inwestycji jest bezprecedensowa i ma bezpośrednie przełożenie na portfele Amerykanów.
Tylko takie firmy jak Alphabet, Amazon, Meta i Microsoft mają zainwestować w tym roku około 720 miliardów dolarów, głównie w budowę i rozbudowę centrów danych. Jak szacuje JPMorgan Chase, ceny niektórych pamięci komputerowych wzrosną do końca roku nawet o 400 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. To zwiastuje potężne podwyżki cen elektroniki, które już są widoczne na rynku. Na przykład, Apple podniosło w ubiegłym miesiącu ceny laptopów MacBook i iPadów o około 15-25 proc. Flagowy MacBook zdrożał z 1699 do 1999 dolarów. Microsoft zapowiedział z kolei podwyżkę ceny konsoli Xbox o 100 dolarów od 1 sierpnia, a wyższe ceny wprowadziły także Sony, Dell i HP.
Gwałtowna rozbudowa centrów danych AI spowodowała nadzwyczajny wzrost popytu na pamięci i nośniki danych. „Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak dużego wzrostu cen komponentów w tak krótkim czasie” – twierdzi Apple.
AI zahamuje obniżkę stóp procentowych?
W opinii ekonomistów, wpływ AI na inflację będzie mniejszy niż po pandemii, kiedy amerykański wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) sięgnął 9,1 proc., ale może podnieść inflację bazową o około 0,5 punktu procentowego do końca roku i utrudnić jej powrót do celu Fed wynoszącego 2 proc. – wynika m.in. z analiz cytowanych przez AP. To kluczowa informacja dla rynków finansowych i zwykłych obywateli, którzy liczą na obniżki stóp procentowych. Rosną również ceny energii elektrycznej. Z wskaźnika CPI wynika, że w maju były one o 5,9 proc. wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy ogólna inflacja wyniosła 4,2 proc. Goldman Sachs prognozuje wzrost cen energii o 6 proc. zarówno w tym, jak i przyszłym roku, co dodatkowo obciąży budżety domowe i przedsiębiorstw.
John Williams, prezes oddziału Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, cytowany przez AP, ostrzegł: „Jeśli doprowadzi to do trwałego wzrostu popytu względem podaży i przełoży się na inflację, nie będzie to sytuacja, którą można po prostu zignorować”.