USA kontra Iran. Biały Dom szykuje się na wielotygodniową wojnę

2026-07-09 9:28

Biały Dom przygotowuje się na potencjalnie długotrwałą i brutalną konfrontację z Iranem, która może trwać tygodniami, a nawet miesiącami. Amerykański portal Axios alarmuje, że obecna sytuacja może wymknąć się spod kontroli, a perspektywa pełnoskalowego konfliktu staje się coraz bardziej realna.

Donald Trump salutuje na balkonie Białego Domu obok Melanii Trump. O napięciu między USA a Iranem czytaj w Radioplus.
Autor: CC0 3.0

Znowu gorąco na linii USA-Iran. To koniec szans na pokój?

Po serii incydentów i wzajemnych ataków, które rozgrzały atmosferę w regionie, prezydent Donald Trump oświadczył w środę, że 60-dniowe zawieszenie broni, będące częścią wstępnego porozumienia między Teheranem a Waszyngtonem, definitywnie się skończyło. Stany Zjednoczone, w odpowiedzi na irańskie prowokacje, rozpoczęły nocne ataki na Iran, po raz pierwszy od miesięcy biorąc na cel infrastrukturę. Iran nie pozostał dłużny, odpowiadając atakami na amerykańskie bazy wojskowe zlokalizowane w Kuwejcie i Bahrajnie. Jednocześnie Teheran stanowczo zapewnił, że „nie wycofa się z roszczeń do kontroli nad cieśniną”.

Dla Iranu kontrola nad Ormuzem stała się obecnie kluczowym celem wojny. Kwestia ta była centralnym punktem negocjacji i porozumienia między USA i Iranem, a sprzeczne interpretacje zapisów w tej sprawie doprowadziły do wzajemnych oskarżeń i eskalacji działań zbrojnych. Teheran uważa, że Stany Zjednoczone złamały umowę, kierując statki przez południowy szlak morski, biegnący wzdłuż wybrzeża Omanu. „Osłabiło to irańską kontrolę, ponieważ setki jednostek zaczęły wymykać się z Zatoki Perskiej” – powiedział anonimowy urzędnik, cytowany przez Axios.

Co więcej, mimo formalnego zwolnienia Iranu z niektórych sankcji przez USA, kraj ten napotkał ogromne problemy ze sprzedażą ropy naftowej. Instytucje finansowe, obawiając się ryzyka, niechętnie zatwierdzały transakcje, a wiele państw z nieufnością podchodziło do tymczasowych zwolnień. Dodatkowo, nie zwolniono żadnych zamrożonych funduszy irańskich, ponieważ Teheran nie podjął jeszcze wszystkich kroków wymaganych przez porozumienie w sprawie programu nuklearnego. Rozmówca portalu Axios dodał również, że dwustronna umowa ramowa, którą Izrael i Liban zawarły pod amerykańskim patronatem, sprawiła, że część irańsko-amerykańskiego wstępnego porozumienia dotycząca Libanu stała się zbędna. Porozumienie to zawierało zapis wymagający natychmiastowego przerwania walk na libańskim południu. Podporządkowanie się temu uniemożliwiłoby Izraelowi odepchnięcie sił proirańskiego Hezbollahu dalej od swojej granicy i utrudniłoby rządowi w Bejrucie wymuszenie rozbrojenia szyickiej grupy terrorystycznej. „Część irańskich przywódców nie była zadowolona z tego wszystkiego” – skomentował urzędnik.

Radykałowie doszli do głosu w Iranie?

Amerykańscy urzędnicy, jak podaje Axios, oceniają, że dzięki setkom tankowców, które w ostatnich tygodniach wypłynęły z Zatoki Perskiej z ładunkiem, obawy o drastyczny wzrost cen ropy naftowej nieco osłabły. W opinii źródeł portalu, obecna eskalacja konfliktu wynika przede wszystkim z frustracji bardziej radykalnych elementów w podzielonym kierownictwie Iranu. Uważają oni, że zawarte ze Stanami Zjednoczonymi porozumienie nie przyniosło realnych korzyści gospodarczych ani politycznych, co podsycało chęć do bardziej agresywnych działań.

Formalnie oba kraje wciąż obowiązuje tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni, zawarte w połowie czerwca. Miało ono zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałej umowy, jednak pośrednie rozmowy w Katarze, jak dotąd, nie przyniosły żadnego postępu.