Adrian Zandberg, poseł Lewicy i przewodniczący partii "Razem" był w środę, 14 września gościem Sedna Sprawy w Radiu Plus. Odpowiadał na pytania dotyczące m.in. Polskiego Ładu, planowanych zmian podatkowych i tego, czy krucha większość rządowa ma szansę otrzymać wsparcie ze strony Lewicy.
- My nie jesteśmy opozycją totalną, która mówi "nie, bo nie". Dlatego jak usłyszałem, że rząd przygotowuje reformę podatkową, to powiedziałem otwarcie, że czekam na szczegóły, bo zapowiedzi były interesujące - powiedział Adrian Zandberg.
- Przeczytałem ustawę, która ostatecznie trafiła do Sejmu i jest ona bardzo rozczarowująca - dodał poseł Lewicy, po czym przytoczył stary pereelowski dowcip o ojcu przesypującym ziemniaki z jednego wiadra do drugiego.
Prowadzący rozmowę dopytywał Zandberga, którym zapisem reformy podatkowej jest najbardziej rozczarowany i czy chodzi o wysokość składki zdrowotnej.
- Bogaci mają nadal płacić niższe stawki podatkowe niż średniacy. Podatek liniowy ma zostać, a bogaci biznesmeni będą mieli niższą składkę zdrowotną. Wszystko, co było interesujące, zostało z tej ustawy usunięte - grzmiał Adrian Zandberg.
Poseł Lewicy zapowiedział, że jego ugrupowanie zgłosi poprawki, które przywrócą sens tej reformie, tak żeby w większym stopniu obciążała milionerów, a realnie pomagała ludziom.
- Zaproponujemy zmiany do Polskiego Ładu. Po pierwsze zagwarantowanie pieniędzy na usługi publiczne. Po drugie, wskazujemy skąd te pieniądze wziąć, z prawdziwej, a nie udawanej progresji. To będą propozycje żeby tę ustawę postawić na nogi, przywrócić jej sens - zapowiadał prezes partii "Razem".
Cała rozmowa do obejrzenia i posłuchania poniżej.