Z początkiem lutego ponownie na wielu ulicach Bydgoszczy mogą zapanować egipskie ciemności

2021-01-19 17:35

Enea zapowiada, że jeśli miasto do końca miesiąca nie dojdzie do porozumienia z zarządcami spółdzielni, to wyłączy oświetlenie. Prezydent podtrzymuje zdanie, że opłata za lampy na osiedlach powinna należeć do zarządców. Ci jednak nie zgadzają się na takie rozwiązanie.

www.pixabay.com
Autor: Archiwum serwisu

Ponad 3 tysiące ulicznych lamp może przestać świecić z początkiem nowego miesiąca. 31 grudnia skończyła się umowa miasta ze spółką Enea Oświetlenie obejmująca utrzymanie ulicznych lamp na terenach innych niż zarządzane przez miasto - informuje Elżbieta Darol-Matuszewska, rzecznik spółki Enea Oświetlenie Zdanie prezydenta Rafała Bruskiego w tej kwestii się nie zmienia. Włodarz naszego miasta, uważa że opłata za lampy na osiedlach powinna należeć do zarządców. Ci spotkali się wczoraj z prezydentem, by przedstawić swoje argumenty – mówi Tadeusz Stańczak, prezes zarządu Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a zarazem przewodniczący rady nadzorczej Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Bydgoszczy. Reprezentanci bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych poprosili też o spotkanie z dyrekcją ZDMiKP w Bydgoszczy – mówi Tomasz Okoński, rzecznik bydgoskich drogowców. Więcej w materiale audio poniżej.

Materiał Agaty Raczek