Ryby pochodziły z Danii i zostały przywiezione do Polski jeden dzień przed zarybieniem, w celu przeprowadzenia badań weterynaryjnych.
Miejski ichtiolog profesor Przemysław Czerniejewski szacuje, że za około 8 lat wędkarze powinni łowić wyrośnięte, kilogramowe węgorze. Warto dodać, że wcześniej do jeziora w Strzelcach Krajeńskich wpuszczono prawie 114 kilogramów sandacza.