Zamiast ratować muszą się bronić

Chcą pomóc, a muszą się bronić. Coraz częściej słyszymy o atakach pijanych lub pobudzonych pacjentów na lekarzy i ratowników medycznych.

Drzwi do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego z widocznym napisem, podkreślające problem agresji pacjentów wobec medyków. O tych alarmujących incydentach i statusie funkcjonariusza publicznego ratowników medycznych przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS

Wszystko zaczęło się od wezwania służb medycznych do mężczyzny, który leżał na chodniku. Pacjent został przewieziony do szpitala i jak się okazało, przyczyną jego stanu było znaczne upojenie alkoholowe.

Po przyjeździe do szpitala sytuacja wymknęła się spod kontroli. Mężczyzna odzyskał większą świadomość i zaczął zachowywać się agresywnie, aż w pewnym momencie zaatakował ratowniczkę medyczną, kopiąc ją kolanem w twarz. Mężczyzna miał wtedy w organizmie dwa promile, został zatrzymany i teraz za swoje zachowanie będzie odpowiadał przed sądem.

Niestety, ale takie sytuacje zdarzają się często. Medycy zamiast ratować pacjentów, muszą się przed nimi bronić – przyznaje Paweł Trzciński, rzecznik prasowy gorzowskiej lecznicy.

Przypominamy, że ratownik medyczny w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych ma status funkcjonariusza publicznego, a więc znieważenie czy też co gorsza, naruszenie nietykalności cielesnej osoby objętej taką ochroną jest przestępstwem, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Listen to "Zamiast ratować muszą się bronić" on Spreaker.