– Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mistrzostwach świata, i nie oczekuję żadnego konkretnego wyniku – powiedział trener. Dodał, że każdego ranka dziękuje Bogu za możliwość przeżywania kolejnego dnia i cieszenia się życiem.
De la Fuente zaznaczył, że proszenie Boga o sukces swojej drużyny byłoby niesprawiedliwe wobec rywali. – Byłoby niesprawiedliwe prosić Go, by pomógł mi, a nie przeciwnikowi – stwierdził. Jak wyjaśnił, w modlitwie prosi przede wszystkim o zdrowie oraz siłę do dalszej walki z codziennymi trudnościami.
Selekcjoner od lat otwarcie mówi o swojej wierze katolickiej. W przeszłości podkreślał, że choć został tak wychowany, decyzję o świadomym i dobrowolnym życiu religijnym podjął dopiero jako dorosły.
Reprezentacja Hiszpanii pokonała Francję w półfinale i awansowała do finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2026.
Źródło: kath.net, st