Minęły 42 lata od tragicznej śmierci Janka Stawisińskiego. Górnik z Koszalina był jednym z dziewięciu, którzy zginęli w wyniku pacyfikacji kopalni „Wujek” 16 grudnia 1981 r. Postrzelony w głowę, kilka tygodni później zmarł w szpitalu. Miał zaledwie 22 lata. Został pochowany 29 stycznia 1982 roku w Koszalinie. W 42. rocznicę jego śmierci, w Koszalinie spotkali się działacze „Solidarności”, samorządowcy i przyjaciele rodziny, a także liczna reprezentacja górników z kopalni „Wujek”.
Zebrani złożyli kwiaty przy obelisku, upamiętniającym Janka oraz na jego grobie. Wcześniej wszyscy uczestniczyli we Mszy św. w intencji Janka i innych poległych, którą w koszalińskiej katedrze sprawował biskup Krzysztof Zadarko.
Janek Stawisiński jest honorowym obywatelem Koszalina. Rada Miejska nadała jemu ten tytuł w 2003 roku. Obelisk, upamiętniający górnika z Koszalina stoi na skwerze w parku przy ul . Andersa.