Kard. Grzegorz Ryś do szafarzy w Myślenicach: Cały sens Waszej posługi to jest zanoszenie Jezusa do domów

2026-06-14 17:41

- Cały sens Waszej posługi to jest zanoszenie Jezusa do domów, do ludzi, którzy są w domach. Po to są szafarze. Jesteście po to, żeby ludzie chorzy mogli przyjąć Pana Jezusa codziennie – w Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej do uczestników II Pielgrzymki Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej w Archidiecezji Krakowskiej mówił kard. Grzegorz Ryś.

Pielgrzymka Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej w Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej w Myślenicach 13.06.2026 r.
Autor: fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/ Materiały prasowe Pielgrzymka Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej w Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej w Myślenicach 13.06.2026 r.

W homilii kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że Słowo dnia „czyta” serce Matki Bożej, ale też „czyta” serce i życie każdego uczestnika liturgii. Nawiązał do ostatniego zdania Ewangelii „A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu”, zauważając przy tym, że podobne zdanie w Ewangelii św. Łukasza pojawia się również 30 wersetów wcześniej. – Serce Maryi to miejsce, gdzie Ona przechowuje i Słowo Boga i dzieło Boga. Wszystkie przechowuje w sercu – wyjaśnił metropolita krakowski. Zauważył, że Matka Chrystusa „tym bardziej przechowuje, gdy nie rozumie”. Przyznał, że w codziennym życiu często pojawia się pokusa, aby działać dokładnie na odwrót – odrzucać Słowo, którego się nie rozumie. Kardynał wskazał przy tym na Maryję jako na przykład wrażliwości i uważności na Słowo Boga.

Podkreślił, że aby móc otworzyć się na Słowo, koniecznym jest najpierw słuchanie Go. Kluczowym jest natomiast to, aby w rezultacie trafiło ono do umysłu, a ostatecznie do serca. – Żeby stało się moim wewnętrznym przekonaniem. Nie zewnętrznym pouczeniem, tylko moim rozumieniem życia, moim wartościowaniem, moim wewnętrznym doświadczeniem. Żebym to Słowo ukochał. Serce jest z jednej strony określeniem naszego wnętrza, ale z drugiej strony jest określeniem naszych możliwości kochania – wskazał kard. Grzegorz Ryś. Zauważył przy tym, że droga Słowa z umysłu do serca nazywana jest często najdłuższą z dróg.

Przywołał św. Augustyna, który mówił, że Maryja, zanim przyjęła Słowa Boga w swoim łonie, przyjęła Je najpierw w swoim sercu, co było zdecydowanie ważniejsze, niż przyjęcie Go w łonie.

Kardynał zauważył, że dobrze koresponduje to z posługą obecnych w świątyni, szczególnie zaś z posługą Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej. – Jak nie mam tego Słowa urodzonego w sobie, mogę odprawiać i wiem, że to nawet będzie ważne, ale to, że przy okazji będzie to niegodziwe, to też prawda – wyjaśnił. – Jak bierzecie wcielone w chleb Słowo Boga w ręce, stawiajcie sobie pytanie, czy przyjęliście je w sercu – zwrócił się do szafarzy.

Metropolita krakowski podkreślił, że powinna cechować ich bliska relacja z Bogiem, podobna do tej między dwunastoletnim Jezusem a Ojcem, która ukazana jest w odczytanym fragmencie Ewangelii. – Chodzi o taką relację z Bogiem, która staje się moim wewnętrznym przekonaniem, moją definicją „nie umiem inaczej” – wyjaśnił.

Zwrócił przy tym uwagę na fakt, że Jezus nie pozostaje w świątyni, ale powraca do domu, do Nazaretu, gdzie wzrasta, mimo tego, że mówi wcześniej do swoich rodziców, że „musi być w tym, co należy do Ojca”. – To jest niesamowite, że Jezus uważa za rzeczywistość należącą do Jego Ojca nie tylko świątynię, ale właśnie zwykły dom w Nazarecie. Pewnie też każdy inny dom, jaki istnieje na świecie – zaznaczył kardynał. – Jest w Jezusie pragnienie, żeby Go nie zamknąć w tym tabernakulum. Nie po to odprawiamy Eucharystię. Robimy to po to, żeby był spożywany i zanoszony do domów, tam, gdzie są ludzie, którzy nie mogą przyjść na Eucharystię i czekają na Pana. On chce być z ludźmi w ich domach – dodał.

W tym kontekście metropolita odniósł się do posługi Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej, mówiąc o nich, że są „na służbie tego pragnienia Jezusa”. Przyznał, że zdaje sobie sprawę, że szafarze postrzegani są najczęściej jako ci, którzy pomagają w kościołach w rozdawaniu Komunii Świętej. – To jest czasami potrzebne, ale cały sens Waszej posługi to jest zanoszenie Jezusa do domów, do ludzi, którzy są w domach. Po to są szafarze – podkreślił kard. Grzegorz Ryś. – Jesteście po to, żeby ludzie chorzy mogli przyjąć Pana Jezusa codziennie – zwrócił się do zebranych.

Zaapelował przy tym o wrażliwość wspólnoty Kościoła wobec szafarzy. Przypomniał, że gdyby nie ich posługa wielu ludzi starszych i chorych, którzy dotychczas codziennie uczestniczyli w Eucharystii w świątyni i przyjmowali Chrystusa do serca, skazanych byłoby na możliwość przyjęcia komunii jedynie raz w miesiącu podczas odwiedzin księdza. – Ci ludzie, dla których Komunia Święta była codziennością, byliby skazani na miesięczny post. Miesiąc po miesiącu! Miesiąc po miesiącu! – mówił metropolita krakowski. Podzielił się doświadczeniem swojego pierwszego spotkania z tą posługą, 35 lat temu w Anglii, gdzie już wtedy każda Msza św. kończyła się wyjściem kilku szafarzy do chorych, którzy wyczytywani byli z imienia i nazwiska. – Wszyscy wiedzieli, że są w parafii ludzie, którzy są chorzy i nie mogli przyjść, ale my, dzięki szafarzom, idziemy do nich. Jest żywa wspólnota – wyjaśnił kardynał i podkreślił ponownie, że Jezus chce wyjść do domów ludzi, szczególnie tych, którzy sami nie mogą do Niego przyjść. – Dom jest przestrzenią świętą, jest przestrzenią wzrostu i ma być przestrzenią Jego obecności – wskazał.

Kardynał życzył szafarzom dwóch postaw, które charakterystyczne są dla Jezusa – pokory, która potrafi się uniżyć oraz posłuszeństwa, które niesie z sobą doświadczenie wzrostu.

Na koniec przedstawiciele Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej podziękowali metropolicie krakowskiemu oraz gospodarzowi sanktuarium, ks. Zdzisławowi Balonowi. Głos zabrał również ich duszpasterz, ks. Artur Czepiel, który przypomniał, że Eucharystia w Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej to także dziękczynienie za 20 lat ich posługi w Archidiecezji Krakowskiej. Wyraził wdzięczność kardynałowi za obecność i wspólną modlitwę, ale też codzienne towarzyszenie szafarzom. Ks. Czepiel podziękował kapłanom, szczególnie swoim poprzednikom – ks. Jerzemu Serwinowi, ks. Michałowi Leśniakowi i ks. Ryszardowi Kilanowiczowi, ale i tym, którzy stale towarzyszą szafarzom w formacji. – Dziękuję Wam Bracia, że przyjechaliście. Bóg zapłać, że jesteście. Dziękuję Wam za Waszą posługę – zwrócił się na koniec do zebranych.

Zwieńczeniem II Pielgrzymki Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej był akt zawierzenia ich opiece Matki Bożej. Przed obrazem Matki Bożej Pani Myślenickiej odczytał go ks. Artur Czepiel. „Weź w opiekę wszystkich Nadzwyczajnych Szafarzy Komunii Świętej w naszej archidiecezji. Tak jak w myślenickim obrazie wskazujesz nam dłonią Twego Syna tak i dopomagaj, by zawsze pamiętali, że Jemu służą. Niech wsparci Twoim wstawiennictwem, nie tracą nigdy z oczu sensu swego posługiwania. Otocz opieką ich Rodziny oraz tych, którym posługują, zwłaszcza chorych i cierpiących. Dopomóż, by w parafiach naszego Kościoła lokalnego, gdzie jeszcze nie ma szafarzy, pojawili się chętni, którzy użyczą dłoni Synowi Twemu, by on mógł przyjść do serc tych, którzy sami przyjść do Niego nie mogą – modlił się archidiecezjalny duszpasterz szafarzy.

Źródło: Archidiecezja Krakowska