Dary pojadą do Iwano-Frankowska i do Żytomierza, gdzie działają podmioty wspierające poszkodowanych w wojnie. Przekaże je lubelskie Centrum Wolontariatu.
- Tym razem mamy kilka misji do zrealizowania. Po pierwsze jedziemy do Iwano-Frankowska. Tam zawieziemy mobilny skaner do żył, który będzie wykorzystywany przy leczeniu pacjentów onkologicznych i terminalnie chorych. Skaner przekażemy mobilnemu hospicjum, z którym współpracujemy od wielu już miesięcy - mówi organizator pomocy, ks. Mieczysław Puzewicz z Centrum Wolontariatu w Lublinie.
W czasie długiego, majowego weekendu lubelska ekipa wolontariuszy pojedzie też do Żytomierza. Tam wspiera miejscową Fundację Impuls, która działa na rzecz ofiar wojny.
- Tam zawieziemy kolejną pomoc humanitarną, m.in. generator prądu, ale też żywność i trochę ubrań. W sumie będzie tego około tony - dodaje duchowny.
W Żytomierzu Centrum Wolontariatu będzie też tworzyć struktury w ramach autorskiego projektu Akademii Obywatelskiej. Są to działania skierowane do młodych.
- Prowadzimy je w różnych miastach Ukrainy, teraz projekt będziemy wprowadzać w Żytomierzu. Chcemy wspólnie działać na rzecz przyszłości Ukrainy, także poprzez wychowanie młodzieży do obywatelskiej postawy i odpowiedzialności za swoje środowisko. Oczywiście większość tych działań będzie ukierunkowanych na pomoc frontową i przyfrontową, a chodzi o inicjatywy skierowane, np. do rodzin osób poległych, czy ich dzieci. Zaprosimy też młodych do Lublina na wakacyjny obóz Akademii Obywatelskiej - wyjaśnia ks. Mieczysław Puzewicz.
Iwano-Frankowsk i Żytomierz, to następne rejony wsparcia wolontariatu. Organizacja pomaga w kilku regionach Ukrainy, nadal też wspiera działanie szpitala w Drohobyczu.
- Jego budowa nie jest jeszcze definitywnie ukończona, choć lecznica już działa i przyjmuje pacjentów. Aktualnie prowadzimy zbiórkę pieniędzy, które pozwolą nam na zakup windy. Ułatwi ona transport pacjentów na terenie placówki, jest też potrzebna do tego, by zarejestrować obiekt jako szpital. Poza tym cały czas przekazujemy tam pomoc medyczną. To sprzęt, opatrunki, strzykawki i leki, czyli to, co potrzebne jest do leczenia chorych - wyjaśnia duchowny.
Pomocowe działania lubelskiego wolontariatu mają stały charakter. Są prowadzone na terenie Ukrainy, ale także w Polsce, gdzie wsparcie otrzymują przybyli do kraju uchodźcy.