Lubelskimi spotkaniami koordynuje Centrum Wolontariatu, a w inicjatywę włączają się: Caritas, parafie i przykościelne grupy duszpasterstwa młodych.
- Dla nas to nadzieja, bo są osoby, które pomogą. Za to też należy się im wielkie podziękowanie. Człowiek nie czuje się odrzucony i pogardzony - mówią ci, którzy przyszli na jedno ze spotkań.
Inicjatywy są uzupełnieniem pomocy udzielanej ubogim na co dzień. Ruszyły w ostatnią niedzielę, kiedy to w Kościele przypadał Światowy Dzień Ubogich.
- W takich spotkaniach chodzi o tworzenie wspólnoty. Najpierw jest to wspólnota eucharystyczna, a potem wspólnota przy stole. Tu dzielimy się swoim życiem, troskami i radościami, a przy okazji - co jest bardzo ważne dla osób ubogich - można zjeść bardzo dobry, gorący posiłek - mówi delegat metropolity lubelskiego ds. osób wykluczonych, ks. Mieczysław Puzewicz ze Stowarzyszenia Centrum Wolontariatu w Lublinie.
Lubelskie spotkania tygodnia ubogich odbywają się w różnych społecznościach parafialnych. W ich organizację włączyły się też kościelne wspólnoty.
- Jest z nami Caritas, Oaza, Galilea, KSM i Akademia Młodzieżowa. W inicjatywę włączyły się też parafie. To kościoły p.w. św. Michała Archanioła, Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus, Matki Bożej Królowej Polski, św. Mikołaja Biskupa i św. Wojciecha. Zgodnie z inicjatywą ks. bp. Adama Baba tydzień ubogich łączy w Lublinie dwa wydarzenia. Zaczął się w Światowy Dzień Ubogich i trwa do Światowego Dnia Młodzieży, który przypada w nadchodzącą niedzielę. Angażuje młodych i ma też ich uwrażliwiać na potrzeby osób potrzebujących - wyjaśnia wolontariuszka Aneta Urlich.
W inicjatywę włączyły się też lubelskie restauracje. To właśnie tam każdego dnia po wieczornej mszy św. są organizowane uroczyste kolacje.
- Cieszymy się, że możemy służyć pomocą. Na tych spotkaniach jest bardzo rodzinnie. Wszyscy są razem i nie ma uprzedzeń - dodaje pani Małgorzata z restauracji Calvados.
Na apel odpowiedziały też: Lawandowy Dworek i Nowy Lotos, Dom Caritas i Dom na Podwalu. Wszędzie na spotkania przychodzi około 100 osób.
- Światowy Dzień Ubogich po prostu uwrażliwia. Uświadamia, że są wśród nas osoby ubogie i otwiera serca, by traktować je, jak braci i siostry. Staram się też w takim duchu uczyć wolontariuszy. Ważne, by nie odrzucać, ale przygarniać ludzi. Ta kultura przygarniania jest czymś bardzo istotnym - podkreśla ks. Mieczysław Puzewicz.
Tydzień z ubogimi potrwa w Lublinie do 26 listopada.