Miłość potwierdzana każdego dnia [AUDIO]

2026-06-14 19:25

Blisko 50 par małżeńskich zgromadziło się w parafii Matki Bożej Fatimskiej w Lublinie, by wspólnie świętować jubileusze swojego pożycia. Wśród jubilatów znaleźli się małżonkowie obchodzący 25-, 40-, 50- oraz 60-lecie zawarcia sakramentu małżeństwa.

Razem przez dziesięciolecia. Blisko 50 małżeństw odnowiło pamięć o swojej przysiędze
Autor: Małgorzata Oroń

Uroczysta Msza Święta stała się okazją nie tylko do dziękczynienia za wspólnie przeżyte lata, ale także do złożenia świadectwa wiary, wierności i trwałości rodzinnych więzi.

W parafii od lat pielęgnowana jest tradycja spotkań jubileuszowych. Każdego roku zapraszane są pary obchodzące okrągłe rocznice ślubu, aby razem z rodzinami i wspólnotą parafialną podziękować Bogu za otrzymane łaski.

Najważniejsze nie są pamiątkowe dyplomy, choć również mają swoją wartość. Istotą tego dnia jest wspólna modlitwa i wdzięczność za życie przeżyte razem – podkreśla ks. Wiesław Kosicki, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej.

Jak zaznacza duszpasterz, jubileusze przypominają o tym, jak wielką wartością pozostaje małżeństwo i rodzina budowane na fundamencie chrześcijańskich wartości.

Ci małżonkowie są świadkami tego, że słowa przysięgi: „Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci” można wypełniać przez całe życie. Dziś są rodzicami, dziadkami, a często także pradziadkami, przekazując kolejnym pokoleniom nie tylko życie, ale również wartości – mówi proboszcz.

ks. W. Kosicki: "Wierność potwierdzana każdego dnia"

Homilię podczas uroczystości wygłosił ks. Tomasz Ślusarczyk. Kapłan zwrócił uwagę, że wiara nie polega na ślepym posłuszeństwie, lecz na odpowiedzi człowieka na działanie Boga.

- Bóg najpierw daje człowiekowi znaki swojej obecności i opieki, a dopiero potem zaprasza do przymierza. Wiara nie jest skokiem w ciemność, ale drogą zaufania - mówił.

Kaznodzieja porównał relację człowieka z Bogiem do małżeńskiej przysięgi, która wymaga codziennego potwierdzania i odnawiania.

- Decyzja podjęta przed ołtarzem przed 25, 40, 50 czy 60 laty nie jest zamkniętą historią. To wybór, który trzeba potwierdzać każdego dnia poprzez miłość, wierność i odpowiedzialność za drugiego człowieka - podkreślał.

Kapłan zachęcał również wiernych do codziennego apostolstwa realizowanego w prostych gestach dobra.

- Nie każdy jest powołany do wielkich czynów, ale każdy może ofiarować drugiemu człowiekowi swój czas, obecność i nadzieję. To właśnie w ten sposób zwycięża dobro - zaznaczył.

Najbardziej poruszającą częścią uroczystości były jednak świadectwa samych jubilatów. Państwo Wiesława i Zbigniew, obchodzący diamentowe gody, nie ukrywają, że wspólne życie przynosi zarówno chwile radości, jak i doświadczenia trudne.

- Burze były i sztormy też się zdarzały. Ale najważniejsze są miłość, wytrwałość i wzajemne zrozumienie - mówią zgodnie małżonkowie.

Podobnie o tajemnicy trwałego związku opowiadają Maria i Stanisław, świętujący złote gody.

- W małżeństwie potrzebne są miłość, cierpliwość i ustępliwość. Czasem jedno musi ustąpić drugiemu. Trzeba też umieć cieszyć się wspólnym życiem - podkreślają.

Pytani o to, co pozwoliło im przetrwać pół wieku razem, bez wahania wskazują na wiarę.

- Wiara pomaga przejść przez trudności i dotrzymać złożonej przysięgi - mówią jubilaci.

Święto małżeńskich jubileuszy było nie tylko okazją do wspomnień i wzruszeń, ale również żywą lekcją dla młodszych pokoleń. W czasach, gdy trwałość relacji bywa wystawiana na próbę, świadectwo par przeżywających wspólnie kilkadziesiąt lat pokazuje, że miłość nie jest jedynie uczuciem, lecz codzienną decyzją o byciu razem - w zdrowiu i chorobie, w chwilach radości i doświadczeń.

To właśnie takie historie przypominają, że najpiękniejsze jubileusze rodzą się z wierności małym gestom powtarzanym każdego dnia.

Mówią Jubilaci świętujący złote i diamendowe rocznice sakramentu małżeństwa