Leśnicy z Warmii i Mazur apelują, żeby nie zabierać z lasu młodych dzikich zwierząt, pozornie wyglądających na porzucone. - Dobrym przykładem jest sarnia mama, która zaraz po urodzeniu porzuca" młode koźlątko. Ta taktyka oraz fakt, że maluchy pozbawione są zapachu, mają zwiększyć ich szanse na przeżycie. Małe sarny w odróżnieniu od dorosłych nie wydzielają zbyt intensywnego zapachu. Nie przyciągają dzięki temu drapieżników – tłumaczy Adam Pietrzak rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. W tej sytuacji nie zabierajmy z lasu takich zwierząt ani ich nie dotykajmy. Najlepiej obejść je spokojnie i nie płoszyć, nie nękać – dodaje. Zawsze przed podjęciem decyzji, czy pomóc napotkanym, samotnym zwierzakom, czy po prostu odejść, należy się spokojnie zastanowić — dokładnie oceniając sytuację. - Jeżeli znajdziemy młode zwierzę najpierw oceńmy czy nie jest ranne, jeśli nie to zostawmy je samym sobie. Jeżeli jednak jest ranne należy powiadomić odpowiednie służby – mówi Agnieszka Jurkiewicz z Nadleśnictwa Olsztynek. W okresie wiosennym wiele młodych zwierząt trafia m.in. do prowadzonego przez Nadleśnictwo Olsztynek Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Napromku koło Lubawy. msz
Nie zabierajmy małych zwierząt z lasu
2020-05-15
15:57
Małe jelenie, sarny czy zające są nagminnie zabierane przez ludzi. Co zrobić kiedy znajdziemy w lesie zwierzęta ukryte w trawie?
Nie zabierajmy małych zwierząt z lasu - relacja Marcina Szydłowskiego