Przestali karmić, sprzątać, zabrali miski z wodą. Schronisko w Radysach w woj. warmińsko mazurskim pilnie potrzebuje pomocy. Pracownicy azylu, w których dochodziło do znęcania się nad zwierzętami, zapowiedzieli, że nie będą zajmować się psami: - Potrzebujemy pomocy w schronisku w Radysach. Przydadzą się każde ręce do pracy. Pracownicy schroniska przestali karmić psy, sprzątać, zabrali miski z wodą - mówi Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt i apeluje do wolontariuszy. Dotychczasowy właściciel mazurskiego schroniska jest podejrzany o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami i posiadanie amunicji bez zezwolenia. Pogotowie dla Zwierząt prowadzi też zbiórkę karmy, misek dla psów różnej wielkości, smyczy oraz obroży. Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Radysach to jedno z największych schronisk w Polsce. O tym, że zwierzętom może się tam dziać krzywda alarmowano od wielu lat. Po przeprowadzonej w ostatnich dniach kontroli znaleziono tam 10 martwych psów, 70 wymagało leczenia. Właściciel schroniska został w połowie czerwca tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Na 3 miesiące aresztowano także Daniela D. faktycznie zarządzającego Schroniskiem dla Zwierząt w Radysach.
Potrzebna pomoc w schronisku w Radysach.
2020-06-30
12:42
Przestali karmić, sprzątać, zabrali miski z wodą. Schronisko w Radysach w woj. warmińsko mazurskim pilnie potrzebuje pomocy.
Mówi Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt