Polscy przedsiębiorczy liczą straty, liczą też na środki z tarczy antykryzysowej. Mimo wszystko dla większości z nich, zwłaszcza dla małych przedsiębiorstw, które są całkowicie zamknięte od 2 miesięcy, to za mało: - Uzyskaliśmy 1/3 kwoty, o którą wnioskowaliśmy, nie jest to kwota, która pozwoli nam wrócić do normalnego funkcjonowania biznesu. Natomiast została nam możliwość odwołania. - mówi przedstawiciel branży gastronomicznej z Olsztyna.
Prawdopodobnie dziś poznamy szczegóły trzeciego etapu odmrażania gospodarki. Ten ma dotyczyć, salonów fryzjerskich, kosmetycznych i branży gastronomicznej, ale z ograniczeniami: - Prowadzimy kilka lokali, z czego tak naprawdę, w najbliższym czasie będziemy otworzyć tylko jeden, w miejscu, w którym posiadamy letni ogródek. Jak to będzie wyglądało? Jesteśmy bardzo mocno uzależnieni od pogody. Mamy jednak nadzieję, że klienci nas odwiedzą i zaczniemy generować jakieś wpływy, bo od dwóch miesięcy nie mamy żadnych wpływów. - dodaje olsztyński przedsiębiorca.
Przypomnijmy odmrażanie polskiej gospodarki rząd rozpoczął 20 kwietnia. KS