Weselny lockdown. Jedni się cieszą, inni trochę mniej.

2020-05-28 15:11

Pary młode i przedstawiciele branży weselnej odetchnęły z ulgą. Od 6 czerwca na ich weselu będzie się mogło bawić 150 gości… bez maseczek.

weselny lockdown
Autor: Archiwum serwisu

Wczorajsze doniesienia po konferencji premiera i ministra zdrowia Ucieszyły przede wszystkim restauracje, zespoły, fotografów czy wodzirejów: - Chyba dawno nic nas tak nie ucieszyło jak wczorajsza konferencja. Dla mnie najtrudniejszy był ten stan niewiedzy. Czy zaczniemy, kiedy zaczniemy. Od wczoraj rozdzwoniły się telefony, nawet ci klienci, którzy odwołali wesela albo je przełożyli próbują zorganizować je jeszcze w tym roku – mówi Artur Hebel z grupy Twoi Wodzireje. Tak się stało w przypadku Faustyna Chudzik, która wraz z narzeczonym początkowo planowała ślub na 31 lipca. Na ślubnym kobiercu uda im się stanąć jednak wcześniej: - Zwolnił się termin i przełożyliśmy ślub na 5 lipca. Cieszymy się, że na weselu może być 150 osób, bo nie chcieliśmy dokonywać wyboru czy zaprosimy tę ciocię czy tamtą. Mamy nadzieję, że teraz już będzie z górki. Doniesienia nie ucieszyły jednak w równym stopniu wszystkich, niektórzy swoje czerwcowe terminy już wcześniej przełożyli na późniejsze terminy. - Byliśmy zmuszeni do tego aby przenieść uroczystość z 12 czerwca na 17 października. Jest nam po prostu przykro, że nie możemy już powrócić do pierwszego terminu. Poza tym wciąż obawiamy się zapowiadanej drugiej fali zachorowań, która może przyjść jesienią. - mówi Aleksandra Michałecka. Przypomnijmy od 6 czerwca na weselach będzie się mogło bawić 150 osób. Goście weselni nie będą musieli mieć maseczek. KS

Artur Hebel, wodzirej, odetchnęliśmy z ulgą - posłuchaj