Obrońcy zwierząt zablokowali drogę, siedząc na asfalcie. Górale uznali jednak, że protest jest nielegalny i siłą przedzierali się z wozami przez protestujących. Zaraz po przebiciu się dwóch fasiągów doszło do bijatyki miedzy góralami a protestującymi. - Nie daliśmy rady opanować emocji obu stron - przyznaje Edward Wlazło, komendant straży tatrzańskiego parku narodowego. - Nikt nie był w stanie nad tym zapanować. I jedna, i druga grupa była agresywna. Jeden pan twierdzi, że został użyty wobec niego gaz pieprzowy, jest to mieszkaniec Podhala. Nie doszło do tego, żeby koń kogokolwiek staranował. Dopiero po bójce na miejsce przyjechało kilkunastu policjantów. Przez około godzinę rozdzielali protestujących. Przed godziną 11.00 mundurowi wyprowadzili protestujących ze szlaku.
Bijatyka na szlaku do Morskiego Oka - animalsi starli się z góralami
2014-11-12
15:34
Co najmniej dwie osoby zostały ranne w czasie zajść na szlaku do Morskiego Oka. Organizacje prozwierzęce protestowały tam przeciwko wykorzystywaniu koni do przewozu turystów na tej trasie.