- Ludzie się boją, że stracą pracę - mówi Andrzej Swałtek, pracownik MZK i miejski radny. - Wyliczenie przez skarbnika miasta sugerują na przykład, że linie mogą zostać skrócone. A to spowoduje cięcia w załodze. - Nie chcemy zamykać zakładu, ale musimy go zreorganizować - uspokaja Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu. Ustalono, że MZK dostanie z budżetu miasta 1 mln zł dotacji i możliwość wsparcia finansowego, gdy zabraknie mu pieniędzy. W zamian dyrekcja ma przygotować plan naprawczy firmy.
Czarne chmury nad Miejskim Zakładem Komunikacji w Nowym Targu
2015-01-29
19:45
MZK dostanie w tym roku o 270 tys. zł mniej dotacji z gminy, niż wnioskowało. Zdaniem dyrekcji zakładu i pracowników, pieniędzy starczy do połowy roku.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka