Czy Ukraińcy znajdą pracę na stałe w Zakopane?

2022-03-23 7:11

Pod Giewontem może już przebywać kilka tysięcy uchodźców z Ukrainy. Część z nich deklaruje, że chce pozostać w Zakopanem, tu żyć i pracować. Czy jednak uda im się znaleźć pracę? Obecnie branża turystyczna jest po sezonie turystycznym, więc z zapotrzebowaniem na ręce do pracy jest słabiej.

Punkt informacyjny dla uchodźców ukraińskich w Zakopanem
Autor: UM Zakopane/ Materiały prasowe Punkt informacyjny dla uchodźców ukraińskich w Zakopanem

Szacuje się, że dotychczas do Zakopanego dotarło ok. 2,5-3 tys. uchodźców. Część z nich to rodziny Ukraińców pracujących pod Giewontem od dłuższego czasu. Większość jednak, to ludzie, którzy są w polskich górach po raz pierwszy. Większość zapowiada, że jeśli wojna na Ukrainie się skończy, wrócą do swojego kraju. Jednak są i tacy, którzy deklarują, że chcą tu zostać, bo nie mają już do czego wracać.

Coraz więcej uchodźców zaczyna szukać pracy pod Giewontem.

- Zgłaszają się do naszego urzędu już tacy ludzi, pytają jak się mogą zarejestrować, czy znajdą jakaś pracę. Obecnie jednak w Zakopanem jest po sezonie turystycznym, więc pracy jest mniej – mówi Andrzej Buńda z Powiatowego Urzędu Pracy w Zakopanem.

Miejscowi przedsiębiorcy chcą pomóc Ukraińcom – w pierwszej kolejności zapewniają im dach nad głową. Ale pojawiają się także obietnice, że jeśli nie będą on mogli wrócić do swojego kraju, znajdzie się praca dla nich w górach.

- Już widzimy taki zjawisko, że pracujący w Zakopanem Ukraińcy, którzy są tutaj od lat, dzielą się swoimi godzinami z przybyłymi uchodźcami. Świadomie rezygnują z godzin pracy, a tym samym z części swojej pensji. I o ciekawe, robią to na rzecz ludzi, których w ogóle nie znają, którzy nie raz są z zupełnie innej części Ukrainy, albo nawet posługują się językiem rosyjskim – mówi Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Obecnie przedsiębiorcy z Podhala przygotowuje do pracy kilkudziesięciu nowych pracowników. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb uchodźców.