- Domagamy się w nim przeprosin i zaniechania szkalowania naszego dobrego imienia - mówi Andrzej Mąka, przedstawiciel fiakrów. - Nie znęcamy się nad końmi, co zarzucają nam "animalsi". Fiakrzy na razie nie chcą ujawnić ile osób i organizacji pro-zwierzęcych zostało pozwanych. Nie trudno jednak domyślić się, że chodzi o Fundację Viva i Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które najmocniej zaangażowało się w walkę o los koni z Morskiego Oka. - Nie boimy się - mówi Beata Czerska z Towarzystwa. - Oczywiście każdy ma prawo złożyć pozew, pytanie tylko, czy ten pozew jest zasadny i to już rozstrzygnie sąd. Dobrze, że tak się stanie, bo sąd wreszcie będzie mógł rozważyć nasze argumenty. Organizacje pro-zwierzęce zapowiadają, że nadal będą dążyły do tego, by konie nie pracowały już na szlaku do Morskiego Oka. Chcą, by zastąpiły je np. elektryczne wózki typu meleks.
Fiakrzy z Morskiego Oka pozywają organizacje pro-zwierzęce
2015-05-04
14:36
Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka złożyło pozew zbiorowy do sądu cywilnego w Nowym Sączu przeciwko obrońcom zwierząt.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka