- W Kotłach Goryczkowym i Gąsienicowym wciąż mamy za mało śniegu - mówi Paweł Murzyn z Polskich Kolei Linowych, które zarządzają trasami w Tatrach. - Każdy opad nas przybliża, ale nawet jeśli jednorazowo nasypie metr śniegu, to nie daje żadnych szans na uruchomienie tras narciarskich na Kasprowym. Jest to stok naturalny i nie ma płaskiego podłoża, przygotowanego w takim sensie, że jeśli nasypie 40 cm śniegu, to wjeżdża ratrak i jest ubite. Mamy górki, wąwozy, kamienie, które muszą być zasypane. Problemem tras na Kasprowym Wierchu jest to, że nie można ich sztucznie dośnieżać armatkami. PKL może liczyć jedynie na naturalny opad.
Kiedy pozjeżdżamy z Kasprowego?
2015-01-09
16:23
Choć na Podhalu pełną parą działają wszystkie stacje narciarskie, święta góra narciarzy - Kasprowy Wierch - jest wciąż niedostępna dla turystów.