Konie zostają na trasie do Morskiego Oka

2014-10-17 14:43

Tatrzański Park Narodowy planuje pozostawić konne wozy na szlaku do Morskiego Oka, ale chce odciążyć zwierzęta w pracy.

- W najbliższych dniach rozpoczną się badania rzeczywistych przeciążeń zwierząt na tym szlaku - zapowiada Szymon Ziobrowski, dyrektor parku. - Zrobimy to za pomocą urządzenia, które to obciążenie zbada, a po uzyskaniu wyników zmniejszymy w okresie przejściowym dopuszczalną liczbę osób na wozie. Organizacjom pro-zwierzęcym nie podoba się jednak ten pomysł. Wciąż domagają się całkowitej likwidacji końskich przewozów. - Nasze ekspertyzy pokazują, że te konie są właściwie przedmiotem znęcania się nad zwierzęciem. W 80% długości trasy konie pracują w przeciążeniu. Na tej trasie jest naszym zdaniem niemożliwe, żeby zwierzęta, przy zachowaniu dobrostanu, pracowały. Dlatego jesteśmy za tym, żeby je zastąpić pojazdami elektrycznym - mówi Cezary Wyszyński z Fundacji VIVA. Zimą Tatrzański Park Narodowy wróci do testów elektrycznych meleksów. Chce sprawdzić, jak elektryczne wózki będą spisywały się na śniegu przy ujemnych temperaturach.