Majówka w Tatrach. TOPR w czasie weekendu pomógł w górach 23 turystom

2022-05-04 22:00

Urazy nóg, rąk, pogładzenia, sprowadzania i porażenie piorunem. Tegoroczna majówka przyniosła sporo pracy dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na szczęście obeszło się bez poważnych urazów. Jednak sporej ilości interwencji można było uniknąć – gdyby turyści przygotowywali się do wyprawy.

TOPR w akcji
Autor: TOPR/ Materiały prasowe TOPR w akcji

W trakcie majówki TOPR udzielił pomocy łącznie 23 osobom. Przy użyciu śmigłowca ewakuowano 9 osób. W godzinach nocnych odbyły się dwie wyprawy ratunkowe, które miały na celu bezpieczne sprowadzenie turystów z Suchych Czub oraz Rysów.

- Spora część spośród osób ratowanych w wyższych partiach Tatr, ok. 40 proc., nie posiadała odpowiedniego wyposażenia oraz umiejętności. Ludzie wchodzili w góry z lekkich butach i odzieży, która bardziej pasowała do Krupówek niż do gór – mówi Krzysztof Długopolski, ratownik TOPR.

W Tatrach doszło również do pierwszego wypadku związanego z rażeniem turystów przez piorun. Zdarzenie miało miejsce w okolicach Suchej Przełęczy nieopodal Kasprowego Wierchu.

Ratownicy TOPR przypominają, że w Tatrach ciągle panują zimowe warunki, a do bezpiecznego poruszania się konieczne jest używanie sprzętu zimowego w postaci raków, czekanów oraz kasków. Ponadto w górach ciągle występuje zagrożenie lawinowe i do bezpiecznego poruszania się konieczne jest posiadanie lawinowego ABC.

O ile w Tatrach sporo się działo, o tyle bardzo spokojnie majówka przeszła w Zakopanem i okolicznych miejscowościach.

- W Zakopanem i miejscowościach naszego powiatu odnotowywaliśmy pojedyncze interwencje dotyczące zazwyczaj zakłócenia ciszy nocnej i osób, które przesadziły z ilością wypitego alkoholu. Obecność małopolskich policjantów, którzy przyjechali do Zakopanego na długi weekend majowy zdecydowanie oddziaływała prewencyjnie tonując nastroje niektórych turystów. Z wyjątkiem kilku spraw, których okoliczności jeszcze wyjaśniamy można podsumować, że weekend majowy przebiegł wyjątkowo spokojnie - mówi asp. Sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji.

Policja nieco więcej pracy miała na drogach.

- Wielu turystów ruszyło na tatrzańskie szlaki, a zwłaszcza do Morskiego Oka. Tam pomimo wolnych miejsc na parkingach kilku kierowców postanowiło parkować w miejscu niedozwolonym co zakończyło się mandatem i odholowaniem pojazdów. Podczas działań na tatrzańskich drogach zatrzymaliśmy kilku kierowców, którzy znacząco przekroczyli dozwoloną prędkość i kilku którzy prowadzili po alkoholu – dodaje Roman Wieczorek.