- Izoterma ma się podnieść bardzo wysoko. W związku z tym trzeba się spodziewać, że w tym śniegu będą zachodzić szybsze przemiany. A co za tym idzie, ten śnieg będzie się zmieniał i jest duża szansa, że będzie jeździł na dół. Ten jesienny śnieg ma ogólnie to do siebie, że jest słabo związany z podłożem. Zwłaszcza, że spada on na podłoże ciepłe, więc nie może się sklepić. Więc stosunkowo niewielkich sił potrzeba, żeby wyzwolić jego ruch w dół - mówi Jakub Hornowski, ratownik TOPR.
I ostrzega, że niebezpieczne są zwłaszcza pola trawiaste, które zostały pokryte śniegiem. Dla turystów planujących wyprawy w najbliższych dniach w góry ratownik radzi, by mierzyli siły na swoje zamiary, warunki w górach, prognozy pogody i własne umiejętności. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia, lepiej by trzymał się niższych partii.
Obecnie w górach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.