Nosze z defibrylatorem pomogą ratować chorych

2015-04-14 14:37

Nowotarski szpital zamierza kupić specjalne nosze połączone z defibrylatorem. - To takie deski, na których kładzie się pacjenta i one przez całą podróż do szpitala automatycznie wykonują masaż serca - wyjaśnia Marek Wierzba, dyrektor szpitala w Nowym Targu.

Podobnym sprzętem dysponuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. - Sprzęt jak najbardziej się sprawdza - mówi Witold Cikowski, ratownik TOPR. - Sam człowiek też potrafi wykonywać taki masaż serca, ale bardzo się przy tym męczy. Ta deska jest nie po to, by nas po prostu zastąpić, ale po to, by można było jednocześnie transportować chorego. W sumie nowotarski szpital chce mieść dziewięć takich urządzeń. - Wszystkie karetki, które jeżdżą w Nowym Targu będą wyposażone w to urządzenie. Jedne nosze będą tez na wyposażeniu szpitalnego oddziału ratunkowego - dodaje Marek Wierzba. Każda taka deska to koszt ok. 50 tys. zł. Podobny sprzęt na wyposażeniu mają także ratownicy medyczni z Zakopanego.