Płynie pomoc do rodziny Filarów

2014-01-08 14:55

Rodzinny dom dziecka z Zakopanego podnosi się ze zgliszczy. W ośrodku prowadzonym przez Joannę i Władysława Filarów dzień przed Wigilią wybuchł pożar. Spalił się dach i częściowo poddasze.

- Ludzie jednak pomogli nam przetrwać Wigilię, a teraz ruszyć z odbudową domu - mówi Władysław Filar. - W tej chwili mamy zabezpieczone środki na dach i może starczy na coś jeszcze, także optymistycznie patrzymy w przyszłość. Oczywiście, to co jest możliwe, będziemy natychmiast docieplać, żeby po położeniu dachu nie odkrywać tego z powrotem wiosną. W rodzinny domu dziecka państwa Filarów mieszka obecnie 9 dzieci. Najmłodsze ma 1,5 roku, a najstarsze uczęszcza do gimnazjum. Gdy wybuchł pożar z pomocą ruszyli dorośli już wychowankowie państwa Filarów. Pomoc płynęła nawet z odległej Anglii.