Zgodnie z tradycją wypas owiec na Podhalu zaczyna się od dnia św. Wojciecha, a kończy na przełomie września i października. Zanim bacowie wyruszą z juhasami i owcami na hale, spotykają się w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu. Tak odbywa się wspólna modlitwa i poświęcenie stada owiec.
- Jest to taka nasza tradycja. Zawsze idziemy się pomodlić, żeby ten sezon wypasu był bezpieczny dla wszystkich – mówi baca z Maruszyny.
W trakcie uroczystości święcona jest woda ze źródełka przy sanktuarium. Wodę tą zabierają bacowie na bacówki i wlewają ją do źródła, z którego następnie przez cały sezon czerpią wodę. Z sanktuarium zabierają także szczapy drewna, które posłużą im do rozpalenia watry w bacówkach.
W tym roku w wiosennym święcie bacowskim wziął udział Witold Kozłowski, marszałek województwa małopolskiego. Marszałem przywiózł dla górali umowę na dofinansowanie wypasu kulturowego owiec w Małopolsce. Chodzi o ponad 1,8 mln zł. Pieniądze te trafią do Związku Podhalan, który z kolei rozdzieli pieniądze na baców.
Na Podtatrzu każdego roku działa ok. 100 baców.