Nowe przyłącza do sieci geotermalnej, która czerpie ciepło podziemnych wód, mają dotyczyć głównie miejscowości Poronin i Biały Dunajec. Obie te gminy przygotowują projekty podłączy kilkudziesięciu domów.
- W przypadku Poronina jest to 50-70 domów. Tak na razie sprawa jest na wstępnym etapie ogłoszenia przez urząd gminy przetarg na projekt nowej sieci – mówi Wojciech Ignacok, prezes Geotermii Podhalańskiej. Dalej w postępach prac jest gmina Biały Dunajec – gdzie również do sieci podłączonych ma być ok. 50 domów.
Jeśli wszystko ułoży się po myśli urzędników, a Geotermia znajdzie finansowanie w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, pierwsza podłącza mogą być zrealizowane pod koniec tego roku.
- Geotermia jest niezależnym źródłem, w 95-97 proc. opartym o odwierty geotermalne. Jedynie w 3 proc. opieramy się o gaz. Dlatego jest to stabilny system ogrzewania – mówi prezes Geotermii.
Dodaje jednak, że sama budowa sieci jest kosztochłonna. Dla indywidualnego odbiory – domy jednorodzinnego – to zbyt duże koszty. Stąd też budowa sieci dla 50-70 domów jest możliwa jedynie przy wsparciu finansowym zewnętrznym. Koszty podłączy – z uwagi na drogie materiały – obecnie oscylują w granicach ok. 3 tys. zł za metr.
Obecnie, gdy ceny źródeł ogrzewania wystrzeliły w górę – gdy zdrożał gaz, olej opałowy, a także węgiel – geotermia jest jednym z najtańszych źródeł ogrzewania domów. Stąd też w ostatnich miesiącach coraz więcej ludzi odwiedza spółkę i pyta o możliwość podłączenia.