- Pierwsze krokusy już się pojawiły. Są na nasłonecznionych polanach. Oczywiście najwięcej ich będzie w Dolinie Chochołowskiej, czy na Polanie Kalatówki. Tam jeszcze chwilę na wysyp krokusów musimy zaczekać. Wszystko zależy od pogody. Z pewnością jednak to już niedługo – mówi Marek Kot z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Wszystko zależy od pogoda i od tego jak szybko zniknie pokrywa śnieżna na górskich polanach. Prognozowane pogorszenie pogody, w tym deszcze może w tym pomóc.
Co ciekawe, najwięcej krokusów kwitnie tam, gdzie wypasane są owce. Kwiaty te bowiem potrzebują gleb bogatej w związki azotowej. A w tym przydatne są owce, które skutecznie nawożą polany.
Według prognoz w ciągu najbliższych dni może na Podhalu pojawić się deszcz, a nawet śnieg. Także wysyp krokusów w Tatrach to dopiero najwcześniej przyszły tydzień.