Spotkanie miało odbyć się już na początku lutego. Wtedy na przeszkodzie stanęła pandemia. Potem w lutym wybuchła wojna na Ukrainie i pojawiła się konieczność niesienia pomocy dla uchodźców. Teraz jest trzecie podejście do tematu.
- Sytuacja przez te trzy miesiące się nam zmieniła. W styczniu chcieliśmy mówić o uchwale antysmogowe dla Małopolski. Teraz pojawił się problem bezpieczeństwa energetycznego całego kraju - mówi Jolanta Sitarz-Wójcicka z Podhalańskiego Alarmu Smogowego. - Dlatego chcemy wspólnie z samorządowcami i organizacjami pozarządowymi wypracować wspólny plan działania, co zrobić w kontekście sytuacji geopolitycznej.
Jak dodaje działaczka Alarmu Smogowego, działanie te powinny być skierowane na zabezpieczenie niezależności energetycznej, ale i ochrony powietrza.
- Na szczęście na Podhalu mamy geotermię, z której możemy korzystać. Do tego nacisk na inne odnawialne źródła ogrzewania. Dlatego liczymy, że uda nam się wypracować jaką drogę dojścia do tego – mówi Jolanta Sitarz-Wójcicka.
Spotkanie ma się odbyć 27 kwietnia w Nowym Targu. Jest ono o tyle istotne, że kwestie ogrzewania mogą okazać się poważnym problemem zbliżającej się zimy. Na Podhalu bowiem wciąż spor domostw ogrzewanych jest węglem.