Wyjątkowo trudne warunki drogowe na Podhalu. W związku z silnym wiatrem i opadami śniegu, drogi zrobiły się bardzo niebezpieczne, a momentami wręcz nieprzejezdne. Tak było w niedzielę m.in. na drodze z Zębu do Sierockiego, a także w Bukowinie Tatrzańskiej. Zamieć śnieżna na tych szosach była tak duża, że kierowcy nic nie widzieli.
- W pewnym momencie nawiewanego śniegu było tak dużo, że nie dało się odróżnić gdzie jest droga, a gdzie pole. Nie wiadomo było gdzie jechać - mówi jeden z kierowców.
Porywisty wiatr, który generuje zamieć i tworzy zaspy, ma intensywnie wiać do poniedziałkowego poranka. Potem sytuacja zacznie się uspokajać. Jednak kierowcy i tam będą musieli uważać. Pod nawianym śniegiem zalega bowiem lód.