Kolejny drapieżnik został właśnie wyposażony w specjalną obrożę z nadajnikiem GPS. - To nam pozwoli lepiej poznać życie tych zwierząt - mówi Filip Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego. - W tej chwili tak jest wszystko ustawione, że co pół godziny mamy dokładną lokalizację tego osobnika. Obroże zaopatrzone są w system samootwierania się i są ustawione tak, że po dwóch latach same odpadną z karku niedźwiedzia. W ten sposób przyrodnicy chcą chronić niedźwiedzie przed tzw. synantropizacją, czyli procesem, gdy te zwierzęta przystosowują się do życia w środowisku człowieka. Wówczas mogą stracić zdolność samodzielnego zdobywania pokarmu w dzikim środowisku, a pożywienia szukają np. w zagrodach ludzkich.
Przyrodnicy będą śledzić losy niedźwiedzia
2014-04-11
12:19
Przez najbliższe dwa lata przyrodnicy będą śledzili niemal każdy jego ruch. Dzięki temu dowiedzą się gdzie i jak żyje tatrzański niedźwiedź.
Posłuchaj materiału Łukasza Bobka