Spór w nowotarskim szpitalu. Związki zawodowe domagają się obiecanych w maju podwyżek dla pielęgniarek i położonych. Dyrekcja co prawda jest gotowa przeznaczyć na podwyżki kilkaset tysięcy złotych dla całej załogi. Związkowcy chcą jednak o 2 mln zł więcej. - Przy takiej kwocie co roku będziemy mieli deficyt - broni się Marek Wierzba, dyrektor szpitala. Propozycja szpitala zakładała, że średnia podwyżka będzie oscylowała w granicach 350 zł brutto. Dla związków zawodowych to za mało. Pracownicy grożą, że jak się dyrekcja nie ugnie wejdą z nią w spór zbiorowy. Swoją sytuacją zainteresowali także podhalańskich posłów.
Spór o podwyżki w nowotarskim szpitalu
2014-09-25
15:13
Związki zawodowe domagają się obiecanych w maju podwyżek dla pielęgniarek i położonych. Dyrekcja co prawda jest gotowa przeznaczyć na podwyżki kilkaset tysięcy złotych dla całej załogi. Związkowcy chcą jednak o 2 mln zł więcej.
Marek Wierzba, dyrektor szpitala