Mały niedźwiadek został zauważony pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy sam pojawił się na nartostradzie z rejonu Kasprowego Wierchu. Nagrał go jeden z narciarzy. Potem w internecie pojawiły się inne nagrania niedźwiadka, m.in. przy stacji pośredniej kolejki na Myślenickich Turniach.
- Poza tym w tym rejonie gawrują także inne niedźwiedzice. My nie wiemy, której niedźwiedzicy jest to dziecko. Wiemy tylko o jednej niedźwiedzicy, że nadal przebywa w gawrze. Bo akurat ma ona założoną obrożę telemetryczną, która wysyła nam informację o lokalizacji niedźwiedzicy - mówi Filip Zięba, specjalista ds. niedźwiedzi w Tatrzańskim Parku Narodowy.
Przyrodni dodaje, że być może mały niedźwiadek wypadł z gawry, która znajduje się na stromym terenie. TPN nie zamierza ingerować w życie niedźwiedzi. Jednak zaznacza, że młody niedźwiadek bez matki nie przeżyje.