- Zgłoszenie o pożarze dotarło do nas o godz. 16.31. Po dojeździe na miejsce pierwszego zastępu, strażacy ocenili, że pożarem objętych jest ok. 20 metrów kwadratowych dachu - mówi st. kpt. Rafał Bańka, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zakopanem.
W chwili pojawienia się ognia w schronisku znajdowało się 21 osób. Wszyscy zdążyli się ewakuować. Nikomu nic się nie stało.
Strażacy dodają, że gdyby nie reakcja obsługi i turystów, którzy sami zaczęli gasić pożar, ogień mógłby objąć całe schronisko.
Nie wiadomo na razie jaka była przyczyna pożaru. Turyści, którzy tego dnia odwiedzili schronisko, mówią, że zauważyli sadze, które wylatywały z komina.
Straż pożarna musiała rozebrać cześć dachu schroniska. Został on zabezpieczone folią. Na miejsce pożaru udało się strażakom dojechać dwoma ciężkimi wozami bojowymi. Reszta sił docierała małymi autami terenowymi i quadami.