TOPR i GOPR dostają za mało pieniędzy z MSW

2014-07-04 12:15

Ratownictwo górskie w Polsce działa prawidłowo, skutecznie i szybko - oceniła NIK, która przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa turystyki w górach. Ale jej zastrzeżenie wzbudziło finansowanie górskich służb ratunkowych oraz słabe oznakowanie szlaków poza parkami narodowymi.

Ratownictwo górskie w Polsce działa prawidłowo, skutecznie i szybko - oceniła NIK, która przeprowadziła kontrolę bezpieczeństwa turystyki w górach. Zastrzeżenie Izby wzbudziło finansowanie górskich służb ratunkowych oraz słabe oznakowanie szlaków poza parkami narodowymi. Kontrolę przeprowadziła delegatura NIK w Krakowie. Jak wyjaśniła dyrektor delegatury Jolanta Stawska, zapewnienie bezpieczeństwa turystyki i rekreacji w górach jest zadaniem publicznym, za które odpowiada szereg podmiotów. - Wyniki kontroli pokazują, że jeden z najważniejszych elementów, jakim jest ratownictwo górskie, powierzone przez ministra spraw wewnętrznych dwóm bardzo dobrze znanym organizacjom: TOPR i GOPR działa sprawnie, skutecznie, szybko, czyli zgodnie z oczekiwaniami -oceniła dyrektor. Zdaniem kontrolerów obie służby górskie dysponują fachową, dobrze wyszkoloną kadrą oraz odpowiednim wyposażeniem, aby nieść pomoc turystom w polskich górach. Według kontrolerów każdego roku tylko w Tatry wybiera się ok. 2,5 mln turystów. Wzrost ruchu turystycznego jest bezpośrednią przyczyną zwiększającej się liczby wypadków w górach. Najczęstsze ich przyczyny to: nieuwaga turystów, nieodpowiednie przygotowanie do wycieczek górskich (np. brak sprzętu, odpowiednich ubrań), przecenianie własnych sił oraz nieodpowiedzialne zachowanie turystów. W Polsce koszty ratownictwa ponosi państwo (Minister Spraw Wewnętrznych, samorządy i parki narodowe) oraz organizacje ratownicze, czyli GOPR i TOPR (środki własne i od sponsorów). Turyści nie pokrywają kosztów udzielania pomocy w górach, bez względu na zasadność wezwania pomocy. Jak ocenili kontrolerzy NIK, MSW nie wywiązuje się w pełni z obowiązku finansowania powierzonych zadań ratownikom górskim, a corocznie przekazywana dotacja dla TOPR i GOPR, łącznie na poziomie ok. 10 mln zł (bez pieniędzy dla TOPR na utrzymanie śmigłowca Sokół) pokrywa 50-60 proc. potrzeb. Pozostałych środków służby szukają u sponsorów oraz otrzymują od parków narodowych. Ponadto ministerstwo – zdaniem NIK – z opóźnieniem podpisuje umowy finansowe ze służbami górskimi, co stwarza ryzyko dla ich skutecznego funkcjonowania. Dlatego zdarza się, że obie służby finansują swoje działanie wyłącznie z własnych środków (TOPR zaciągnął nawet na ten cel kredyt). Kontrolerzy NIK sprawdzili też oznakowanie szlaków górskich i uznali, że te przebiegające przez tereny parków narodowych: Babiogórskiego i Tatrzańskiego są dobrze utrzymane, prawidłowo i widocznie oznakowane, a tym samym gwarantują bezpieczeństwo turystom. Dużo gorzej jest na szlakach biegnących przez tereny nie objęte parkami narodowymi – tam szlaki są słabo oznakowanie, a już istniejących znaków nie ma kto odnawiać, co prowadzi do ich zanikania. Lokalne instytucje wytyczają też nowe szklaki np. konne czy rowerowe, które kolidują z już istniejącymi trasami pieszymi.