Turystka zginęła w czasie wycieczki na Krzyżne

2014-04-22 16:42

Kobieta, która w niedzielę zginęła w Tatrach, nie miała pojęcia gdzie się znajduje. Na dodatek była kompletnie nieprzygotowana do wyprawy w góry.

50-letnia mieszkanka woj. śląskiego i jej koleżanka zgubiły szlak w rejonie Krzyżnego w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. - Turystka, która zginęła, najpierw zaalarmowała nas, że jej koleżanka zaczęła się zsuwać po stromym zboczu - mówi Krzysztof Długopolski, ratownik TOPR. - Nie miała wtedy żadnych obrażeń, wysłaliśmy tam ratowników. W międzyczasie ta pani, która zgłaszała wypadek, próbowała zejść do koleżanki, która była poniżej. Wtedy poślizgnęła się i spadła aż do Roztoki. 50-latka zginęła na miejscu. Drugiej kobiecie nic się nie stało. Została przetransportowana śmigłowcem do Zakopanego. Szlak, którym ruszyły obie kobiety z Pięciu Stawów doradził im napotkany na szlaku nieznajomy turysta. Turystki były tak zdezorientowane, że gdy zgłaszały swoje problemy, ratownikom górskim mówiły, że zamiast w stronę Krzyżnego idą szlakiem w kierunku Chyżnego, czyli przejścia granicznego na Orawie.