Wojna o pstrągi w Zakopanem

2014-10-01 15:45

Po tym jak burmistrz miasta Janusz Majcher wraz z wędkarzami wpuścił do potoków ponad 3500 małych rybek, podniosły się głosy, że to nie ma sensu. - Te ryby nie przeżyją pierwszej zimy - mówi Jan Gąsienica Walczak.

Ryba
Autor: Archiwum serwisu

Wojna o pstrągi w Zakopanem. Po tym jak burmistrz miasta Janusz Majcher wraz z wędkarzami wpuścił do potoków ponad 3500 małych rybek, podniosły się głosy, że to nie ma sensu. - Te ryby nie przeżyją pierwszej zimy. Zabije je sól, jaką nasi urzędnicy wysypują zimą na drogi, a która potem spływa do potoków - mówi Jan Gąsienica Walczak, miejski randy. Podhalańscy wędkarze dotychczas prowadzili akcje zarybiania potoków, ale nigdy nie w samym mieście. Do tej pory pstrągi wpuszczano do rzeki Biały Dunajec w miejscowości o tej samej nazwie.

Wojna o pstrągi w Zakopanem