Stan fiakra, który ucierpiał w wypadku na Krupówkach był bardzo poważny. Mężczyzna trafił do szpitala nieprzytomny. - Do wypadku doszło, bo konie zaprzężone do dorożki zostały spłoszone przez auto komunalnej firmy - mówi syn woźnicy i jeden ze świadków. Lekko ranny został także inny woźnica, który widząc, że koń się spłoszyły, próbował go zatrzymać. Ostatecznie konie zatrzymali kilkadziesiąt metrów dalej taksówkarze z postoju na dole Krupówek. Sprawę wypadku bada zakopiańska policja. Mężczyzna miał 80 lat, był najstarszym woźnicą na Krupówkach.
Wypadek na Krupówkach. Zmarł gazda przewrócony przez konie
2014-03-03
19:34
Spłoszone konie pociągnęły za sobą woźnicę, który próbował je zatrzymać. Mężczyzna uderzył głową w betonowy kosz na śmieci.