Z Podhala znikną szpetne reklamy?

2015-04-21 14:31

Ustawa krajobrazowa, przyjęta przez sejm w ostatnich tygodniach, to szansa na wysprzątanie terenu Podhala ze szpetnych reklam - uważają samorządowcy spod Giewontu.

Liczą, że dzięki temu uda się oczyścić z tablic i bilbordów choćby dojazd do Zakopanego. - Gdy turyści wjeżdżają na Podhale, widok na Tatry zasłaniają im szpetne reklamy - rozkłada ręce Piotr Bąk, starosta tatrzański. - Samo to, że są one traktowane jako budowle i poddawane procedurom budowlanym, zarówno jeśli chodzi o zgodę na ustawienie, jak i na ewentualną rozbiórkę, jeżeli reklama jest nielegalna, jest czymś trudnym do akceptacji. - Te reklamy moim zdaniem kompletnie nie spełniają swojej roli - dodaje Jerzy Juras Gruszczyński, specjalista ds. komunikacji wizualnej. - 95% tych tablic w ogóle nie jest dostrzegalnych. To jest raczej taka mozaika, tworzona przez "producentów - amatorów", przy wjeździe w góry stanowi to po prostu anty-zaproszenie. Zagęszczenie reklam widać także na samych Krupówkach. Problem tej ulicy ma jednak rozwiązać przygotowywany od dłuższego czasu park kulturowy dla głównej ulicy Zakopanego. Nie wiadomo jednak, kiedy wejdzie on w życie.

Posłuchaj materiału Łukasza Bobka