- Rzeczywiście, zainteresowanie szczepieniami wzrosło. O ile trzy tygodnie temu tygodniowo szczepiliśmy ok. 100 osób, to teraz szczepimy już 300-350 osób w każdym tygodniu. Gros bo ok. 20 proc. to ludzie, którzy pierwszy raz się szczepią, ci niedowiarkowie – mówi lekarz Jerzy Toczek.
Dodaje on, że wszystko wskazuje na to, że to chyba strach zagląda w oczy ludzi.
- To w większości ludzie w średnim wieku, ok. 40-latkowie. Chcą się szczepić szybko, dlatego decydują się na szczepionkę jedno dawkową. Wypytują jak to jest z tymi chorymi na covid w naszym szpitalu, jak i w lecznicach ościennych. My im mówimy, zresztą zgodnie z prawdą, że niemal 100 proc. zgonów dotyczy osób, które się nie zaszczepiły – mówi lekarz.
I dodaje, że faktycznie na tych niedowiarków zadziałały informacje dobiegające ze szpitali w Polsce – co do liczby nowych zakażeń i zgonów.
Duże zainteresowanie jest także trzecią, przypominającą dawką szczepionki.
- Są to zazwyczaj seniorzy, pacjenci po 50 roku życia. Jest bardzo duże zainteresowanie – zaznacza Jerzy Toczek.
Medyk uważa, że niebawem uda się – przynajmniej na terenie Zakopane – osiągnąć pułap 50 proc. mieszkańców zaszczepionych. Na razie w Zakopanem odsetek ten wynosi nieco ponad 47 proc.