Apel wystosowany przez muzealników odczytywali w czasie niedzielnych mszy świętych księża z podhalańskich parafii.
- Staramy się wykorzystać każdą sposobność, by dotrzeć do świadków tamtych wydarzeń, bo jest to ostatnia chwila – mówi Michał Murzyn, wicedyrektor Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem.
Muzealnicy poszukują wszelkiego rodzaju pamiątek – od dokumentów, poprzez fotografie, czy obiekty, które znajdowały się w przestrzeni publicznej – np. tablice z nazwami ulic w Zakopanem, jakie nadali niemieccy okupanci.
Muzeum liczy także, że odezwą się ludzie, którzy pamiętają okrutne czasy okupacji – tak by można było z nimi przeprowadzić wywiady i je zarejestrować.
Poszukiwane pamiątki i artefakty mają przede wszystkim pomóc stworzyć ekspozycję nowego muzeum, które znajdzie się w budynku Palace.
- Nowe muzeum planujemy otworzyć w czerwcu 2023r roku. Wcześniej jednak konieczny będzie generalny remont tego budynku. Dlatego równoległe trwają prace przy przygotowaniu modernizacji – mówi Michał Murzyn.
W ramach prac budynek ma odzyskać dawny wygląd – z czasów II wojny światowej. A to oznacza bardzo dużo pracy. W budynku bowiem z czasów wojny zachowały się zaledwie dwa okna, drzwi i klatka schodowa. Reszta została wielokrotnie przebudowana.
Na remont budynku „Palace” Muzeum Tatrzańskie ma przeznaczone 16 mln zł. To pieniądze, które udało się pozyskać ze środków unijnych, a także z urzędu marszałkowskiego w Krakowie.