Zakopane. Podatki pod Giewontem zostają na tym samym poziomie. Radni nie zgodzili się na podwyżkę

2022-12-01 22:13

Nie będzie podwyżki podatków w Zakopanem o 10 procent. Na propozycję nowych stawek nie zgodzili się radni miejscy. W skali roku urzędnicy liczyli, że po podwyżce wpłynie do budżetu miasta o 2 mln zł więcej.

Polskie pieniądze
Autor: Archiwum serwisu Polskie pieniądze

Propozycję podatków wysunął burmistrz Zakopanego Leszek Dorula. Dowodził on, że jest to konieczne w sytuacji ciągłego wzrostu kosztów, oraz inflacji.

- Od czterech lat podatki nie były podnoszone. Przetrwaliśmy bez podwyżek pandemię. Teraz jednak uznaliśmy, że jest to konieczność – mówi Dorula.

Urząd szacował, że w efekcie podwyżki do budżetu miasta wpłynie o 2 mln zł więcej. Większość z tej kwoty miała być przeznaczona na wsparcie systemu edukacji w mieście.

Na podwyżkę jednak nie zgodzili się radni miejscy. Większość z nich uznała, że nie jest to odpowiedni czas na podwyżki.

- Byłem przeciwny dlatego, że czasem są nadzwyczajnie ciężkie. I podniesienie podatków dla przedsiębiorców, dla mieszkańców może oznaczać dla niektórych upadek, albo znaczne pogorszenie poziomu życia. Co zresztą i tak już większość odczuwa – mówi Wojciech Tatar.

Stanisław Karp, przewodniczący komisji ekonomiki rady miasta uważa, że miasto mogło trzy lata temu, w okresie hossy mogło inaczej środkami gospodarować – tak by teraz, w dobie kryzysu nie było konieczności podnoszenia podatków. Dodaje, że w pierwszej kolejności oszczędności powinien poszukać urząd u siebie. Sugeruje skoncentrowanie się na najważniejszych elementach, a te mniej istotne – np. wydarzenia kulturalne - odłożyć do lepszych czasów.

Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego mówi, że radni nie zgodzili się na podwyżki, a tymczasem domagają się, by były modernizowane ulice, czy inne zadania. - Ja nie jestem cudotwórcą. Jak się do jednego działu chce dać, to innego trzeba zabrać – mówi burmistrz.

Na dotychczasowym poziomie pozostaną zarówno podatki od nieruchomości, jak i podatki od środków transportu. Na razie nie wiadomo, gdzie urząd miasta zamierza poszukać oszczędności.