Początkowo wznowił pracę jedynie oddział ginekologiczny. Odbyło się to 1 kwietnia, czyli zaraz po tym, gdy wojewoda małopolski zezwolił na zamknięcie oddziału covidowego. Nie udało się jednak przywrócić porodówki. Bo brakowało lekarzy neonatologów. Ostatecznie, po długich poszukiwaniach udało się zatrudnić trzy osoby – w tym lekarską neonatolog z Ukrainy z bardzo dużym stażem.
- Dzięki temu wznowiliśmy pracę w pełnym zakresie oddziału ginekologiczno-położniczego. Dzięki temu już w Zakopanem urodziło się pięcioro dzieci, a kolejne pacjenci są na naszym oddziale – mówi Hubert Wolski, ordynator oddziału.
O ile porodówka wznowiła pracę, o tyle po covidzie nie będzie już reaktywacji oddziału paliatywnego. Szpitalowi skończył się kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, a na nowy nie ma szans, bo brakuje lekarzy tej specjalizacji.