Gwałtowny spadek dostępności kredytów będzie oddziaływać na rynek długofalowo. Będziemy obserwować dalszy wzrost czynszów mieszkań na wynajem. Podczas gdy deweloperzy zmniejszają podaż, rosnąć będzie liczba osób odkładających decyzję o własnym mieszkaniu - prognozują analitycy HRE.
We wtorek think-tank Heritage Real Estate (HRE) przedstawił swoją prognozę dotyczącą długofalowych skutków ograniczenia dostępności kredytów.
W ocenie analityków podwyżki stóp procentowych "zniweczyły" nadzieje pokładane w rządowym programie mieszkania bez wkładu własnego.
"Chodzi o zalecenia UKNF (Urząd Komisji Nadzoru Finansowego - PAP), w ramach których m.in. podniesiony został bufor na podwyżki stóp procentowych z minimum na poziomie 2,5 pkt. proc. do 5 pkt. proc. To znaczy, że badając zdolność kredytową banki do aktualnej stawki WIBOR i marży dodawać muszą co najmniej wspomniane wyżej 5 pkt. proc."
- wskazało HRE cytowane przez PAP.
Według think-tanku wymienione czynniki mogą sprzyjać także realizacji "scenariusza berlińskiego" czyli sytuacji, w której fundusze inwestycyjne kupują mieszkania na wynajem. "Szczególnie zagraniczne podmioty stymulowane są do zawierania transakcji bardzo niskim kosztem kapitału" - wskazało HRE.