USA i Iran wstrzymują wzajemne ataki. Będzie spotkanie w stolicy Kataru

2026-06-29 9:37

Sytuacja na Bliskim Wschodzie, ponownie się zaogniła się. Prezydent Donald Trump nie przebierał w słowach, ostrzegając Teheran przed poważnymi konsekwencjami. „Jeśli Iran nie zmieni swoich działań, to USA wznowią działania militarne i Iran przestanie istnieć”. Do zmniejszenia napięcia ma się przyczynić wtorkowe (30 czerwca) spotkanie w stolicy Kataru.

Flagi USA i Kataru powiewające na tle błękitnego nieba, symbolizujące planowane spotkanie w Dosze mające na celu deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. O konflikcie między USA a Iranem przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Wygenerowane przez AI

Amerykanie i Irańczycy spotkają się w stolicy Kataru

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez serwis Axios, powołujący się na przedstawiciela amerykańskich władz, Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły wzajemne wstrzymanie ataków i zaplanowały spotkanie w stolicy Kataru, Doha, aby rozwiązać narastający spór dotyczący Cieśniny Ormuz. Porozumienie to, mające na celu deeskalację trwającego od dłuższego czasu konfliktu, od początku było niezwykle kruche. Szybko okazało się, że „rozejm” trwał zaledwie jedenaście dni, zanim doszło do nowych aktów agresji z obu stron. Axios podkreślił, że wymiana ognia wynikała z różnych interpretacji wstępnego porozumienia, zwłaszcza jego zapisów dotyczących swobodnego przepływu statków przez Cieśninę Ormuz.

Wysoki rangą urzędnik USA, cytowany przez Axios, zaznaczył, że strony „zdecydowały się zatrzymać wszelką aktywność kinetyczną”, używając wojskowego określenia na ataki. Inny amerykański urzędnik dodał, że „obie strony na razie się wycofują” i że „statki mogą swobodnie się poruszać”, podczas gdy trwają rozmowy techniczne. Obaj urzędnicy, a także trzeci informator, potwierdzili planowane na wtorek spotkanie w Doha. Początkowo te rozmowy miały odbyć się w Szwajcarii i dotyczyć irańskiego programu nuklearnego. Jednak eskalacja konfliktu sprawiła, że zmieniono zarówno miejsce, jak i temat spotkania, koncentrując się wyłącznie na kwestiach związanych z Cieśniną Ormuz. 

Donald Trump ostrzega Iran

Sytuacja dramatycznie zaostrzyła się w ubiegłym tygodniu. W czwartek doszło do ataku na statek przepływający przez Ormuz, co było pierwszym takim incydentem od zawarcia wstępnej umowy. Zachód szybko przypisał ten atak Iranowi, który jednak nie potwierdził swojego udziału. W odpowiedzi na ten incydent, Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na cele w Iranie. Ostrzały z obu stron były kontynuowane w kolejnych dniach.

W niedzielę Iran zaatakował amerykańskie cele w Kuwejcie i Bahrajnie, co jest jawnym sygnałem, że Teheran nie zamierza ustępować. Irańska Gwardia Rewolucyjna poszła jeszcze dalej, grożąc „całkowitym wstrzymaniem” rozmów z USA.